-
Lubań i Wdżar – jakże różne sąsiadki
Czasami będąc na jednej górze, schodząc, istnieje pokusa, by wspiąć się na kolejną. Lubań był nadrzędnym celem wędrówki, ale nie zlekceważyłem też jego sąsiadki, wulkanicznej (jak niektórzy mawiają) góry Wdżar.
-
Szyndzielnia i Kołowrót z Bielska-Białej
Beskid Śląski przyciąga urokiem od samych swoich bram. Nie inaczej jest po północnej stronie, gdzie Bielsko-Biała chowa się delikatnie w cienistym lesie, a zaczynają się piękne, trochę dzikie góry. Przedstawiam Wam wycieczkę z rejonu Olszówki Górnej w Bielsku-Białej na Szyndzielnię, z odwiedzinami w schronisku i zejściem do Cygańskiego Lasu.
-
Jezioro Brodzkie – Kraina Przedgórza Iłżeckiego
Pętla wokół Jeziora Brodzkiego w województwie świętokrzyskim może być ciekawą alternatywą dla górskich wędrówek, chociaż tu również znajdziemy nieco wzniesień. Zależnie od wariantu, ponad dziesięć kilometrów spaceru. Kilka godzin pośród pięknych i kojących widoków na zalew, naturę, skalne rezerwaty.
-
Szczebel – drabiną od Mszany Dolnej
Kiedy zima broni się przed wiosną, otrzymujemy często zróżnicowane pejzaże. Nie inaczej było pod koniec lutego w Beskidzie Wyspowym, który zaskoczył mnie po raz kolejny swoją nieprzewidywalnością i atrakcyjnością. Wybrałem się na Szczebel (976 m n.p.m.), górę wybitną, i choć stosunkowo niską, wcale nie taką prostą.
-
Las Wolski od południa – Wzgórze w Przegorzałach
Styczniowy śnieg, na który Kraków czekał chyba najdłużej, przyszedł w końcu i pokrył stolicę Małopolski puchem. Stał się inspiracją, by nie czekać zbyt długo i ruszyć na świeżo pokryte bielą polany i lasy. Wyszedłem zatem na wycieczkę do Lasu Wolskiego, by przemierzyć kolejny szlak, na którym nie miałem jeszcze okazji być. Na finiszu sporo historii związanej z Przegorzalskim Wzgórzem.
-
Rezerwat Skała Kmity – wzdłuż Rudawy do Szczyglic
Grudniowe mgły i nisko zawieszone chmury skutecznie znięchęcały do jakiejkolwiek większej aktywności. Zwłaszcza Kraków okryty był swoim specyficznym „kapturkiem” mieszanki chmur, mgieł i smogu, niestety, gdzie słońce właściwie nie docierało. Przed Świętami wybrałem się na krótszą wędrówkę w region wschodnich granic Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego, odwiedzając Szczyglice, a także pobliski Rezerwat Skała Kmity.
-
Piekło pod Niekłaniem, czyli diabelskie głazy
Północna część województwa świętokrzyskiego, fragment Garbu Gielniowskiego. To tutaj w 1959 roku utworzono Rezerwat przyrody Skałki Piekło pod Niekłaniem. Miejsce, które przyciąga swoim urokiem i tajemnicą wielkich głazów w środku lasu.
-
Polica przez Mosorny Groń – pasmo tajemnic
Mosorny Groń, z którego Babią Górę widać jak na dłoni. Jedyna taka panorama tego okazałego masywu. Góra, co dwojako nazywają. W końcu – Polica – jeden z wyższych szczytów Beskidu Żywieckiego. Wzniesienie szczególne, również z uwagi na katastrofę, która miała tam miejsce przed blisko 60 latami. Duch góry niesie się po okolicy. Wiatry, które łamią drzewa i zmieniają krajobraz. Żywiecko-babiogórskie demony.
-
Dobczyce – Góra Zamkowa i rozległe jezioro
Na wzgórzu stał średniowieczny zamek. Nie przetrwał drugiego najazdu Szwedów, jednak fragmentarycznie został odbudowany i zrekonstruowany. Dobczyce przyciągają na Wzgórze Zamkowe, gdzie możemy poczuć zew historii. Oprócz tego, zaznamy kojące widoki na pierwsze pasma Beskidów oraz taflę wielkiego Jeziora Dobczyckiego na Rabie. Wycieczka, a może przechadzka? Zabieram Was na Górę Zamkową. Białej Damy nie spotkałem.
-
Mędralowa – przedsionek śląskich gór
Wróciłem na Śląsk z Mapą w Kieszeni. Tuż za granicą z województwem małopolskim. Niewielka wieś Koszarawa z pięknym widokiem na Pilsko. Nie o Pilsku jednak będzie tekst, ale o górze, która jak to wiele innych, budzi nieco kontrowersji z tytułu „przynależności”. O tym jednak później, kiedy wyjdziemy na szczyt. Głównym celem Mędralowa (1169 metrów n.p.m.) w Beskidzie Żywieckim,






















