-
Lubań i Wdżar – jakże różne sąsiadki
Czasami będąc na jednej górze, schodząc, istnieje pokusa, by wspiąć się na kolejną. Lubań był nadrzędnym celem wędrówki, ale nie zlekceważyłem też jego sąsiadki, wulkanicznej (jak niektórzy mawiają) góry Wdżar.
-
Szyndzielnia i Kołowrót z Bielska-Białej
Beskid Śląski przyciąga urokiem od samych swoich bram. Nie inaczej jest po północnej stronie, gdzie Bielsko-Biała chowa się delikatnie w cienistym lesie, a zaczynają się piękne, trochę dzikie góry. Przedstawiam Wam wycieczkę z rejonu Olszówki Górnej w Bielsku-Białej na Szyndzielnię, z odwiedzinami w schronisku i zejściem do Cygańskiego Lasu.
-
Jezioro Brodzkie – Kraina Przedgórza Iłżeckiego
Pętla wokół Jeziora Brodzkiego w województwie świętokrzyskim może być ciekawą alternatywą dla górskich wędrówek, chociaż tu również znajdziemy nieco wzniesień. Zależnie od wariantu, ponad dziesięć kilometrów spaceru. Kilka godzin pośród pięknych i kojących widoków na zalew, naturę, skalne rezerwaty.
-
Przysłop Miętusi, Polana Małołącka i Dolina Strążyska – tatrzańskimi przełęczami
Tatry to oczywiście majestat wysokości. Piękne, ostre granie. Tymczasem wiele piękna znajduje się również pod nimi, na podgórskich przełęczach. Doliny przecięte strumieniami, kaskady wodne, polana, z której rozpościerają się zniewalające widoki. Wszystko na trasie o dużej dostępności – niedługiej, z kilkoma stromszymi podejściami.
-
Droga pod Reglami w Zakopanem
Ulica Karola Szymanowskiego w Zakopanem. Wybór nieco nieoczywisty. Na wprost dostrzegamy Wielką Krokiew, a nieco bardziej na prawo odsłaniający się szczyt Giewontu. Spontaniczna wycieczka do Zakopanego, z dworca PKP poprowadziła nas przez Równię Krupową, górną część Krupówek, ulicę Stefana Żeromskiego, właśnie do Szymanowskiego. I mniej więcej tak zaczęła się zakopiańska pętla.
-
Polica przez Mosorny Groń – pasmo tajemnic
Mosorny Groń, z którego Babią Górę widać jak na dłoni. Jedyna taka panorama tego okazałego masywu. Góra, co dwojako nazywają. W końcu – Polica – jeden z wyższych szczytów Beskidu Żywieckiego. Wzniesienie szczególne, również z uwagi na katastrofę, która miała tam miejsce przed blisko 60 latami. Duch góry niesie się po okolicy. Wiatry, które łamią drzewa i zmieniają krajobraz. Żywiecko-babiogórskie demony.
-
Myślenicki Chełm i Kudłacze
Kiedy od Krakowa jedziemy w kierunku południowym, bardzo szybko pokazują nam się pierwsze wzniesienia, które czarują swoim wyglądem. Niewątpliwie umowną bramą do Beskidów w tym miejscu są Myślenice, a także masyw góry Chełm.
-
Wybitne wzniesienie Pogórza Ciężkowickiego – Liwocz
Schodzimy nieco niżej z pasma Beskidów, na spontaniczną, niezbyt długą wycieczkę. Pas pogórza na południu naszego kraju również jest obszerny i znajduje się w nim wiele ciekawych miejsc czy szlaków. Zaglądniemy dziś na moment na skrawek Pogórza Ciężkowickiego i szczyt wybitny Liwocz.
-
Ćwilin i Śnieżnica – bliźniacze „wyspy”
Druga „Wyspa” Beskidu pod względem wysokości – Ćwilin. Najniższa z „tysięczników” w tym paśmie – Śnieżnica. Wzniesienia, na które warto wyjść, bo zwłaszcza na tym pierwszym przez moment możemy poczuć się jak w zaczarowanym świecie. To prawdopodobnie na Ćwilinie swoje początki wzięła nazwa Beskidu Wyspowego.
-
Beskid Mały skąpany w chmurach
Październik daje nam piękne, różnorodne kolory. Czasami zasłonięte gęstymi mgłami i chmurami. Poranki często już mroźne, a drzewa pokryte szronem. Lato odchodzi w niepamięć, ale nikt z nas nie chce jeszcze za bardzo witać zimy. To doskonały moment na wypad w góry. Niekoniecznie wysokie. Ruszyłem więc na szlak w Beskidzie Małym. Pomimo kaprysów pogody, nie żałowałem. To kolejne miejsce na mojej mapie, do którego chętnie wrócę i które z przyjemnością Wam polecę.






















