-
Legendarny Kicarz z Piwnicznej-Zdroju
Baśnie i legendy zostawię na koniec, choć nieodłącznie wiążą się z górą, którą postaram się Wam dzisiaj przybliżyć. Piwniczna-Zdrój i wznoszący się nad nią Kicarz budzi emocje. Chociaż nie należy do najwyższych wzniesień Beskidu Sądeckiego, to zdecydowanie w tym malowniczym uzdrowisku wyróżnia się, cieszy oko turystów, a dodatkowo jest ciekawą alternatywą dla turystów.
-
Pasmo Gubałowskie od Białego Dunajca
Droga Pasmem Gubałowskim od wschodu oferuje długi szlak, z którego rozciągają się wspaniałe krajobrazy i niepowtarzalne widoki na Tatry. Przemierzając kilometry od Poronina i Suchego Gubałówka nie jest już tylko komercyjną, zakopiańską górą, którą trzeba odhaczyć. Staje się wyzwaniem i ciekawą wędrówką pełną górskich walorów. Chciałbym, by opisana trasa i wycieczka nadała temu miejscu inny obraz, podgląd na całe Pogórze. By Gubałówkę traktować jako całość garbu wraz z wszystkimi jej pośrednimi wierzchołkami.
-
Lubań i Wdżar – jakże różne sąsiadki
Czasami będąc na jednej górze, schodząc, istnieje pokusa, by wspiąć się na kolejną. Lubań był nadrzędnym celem wędrówki, ale nie zlekceważyłem też jego sąsiadki, wulkanicznej (jak niektórzy mawiają) góry Wdżar.
-
Ćwilin i Śnieżnica – bliźniacze „wyspy”
Druga „Wyspa” Beskidu pod względem wysokości – Ćwilin. Najniższa z „tysięczników” w tym paśmie – Śnieżnica. Wzniesienia, na które warto wyjść, bo zwłaszcza na tym pierwszym przez moment możemy poczuć się jak w zaczarowanym świecie. To prawdopodobnie na Ćwilinie swoje początki wzięła nazwa Beskidu Wyspowego.









