-
Lubań i Wdżar – jakże różne sąsiadki
Czasami będąc na jednej górze, schodząc, istnieje pokusa, by wspiąć się na kolejną. Lubań był nadrzędnym celem wędrówki, ale nie zlekceważyłem też jego sąsiadki, wulkanicznej (jak niektórzy mawiają) góry Wdżar.
-
Szyndzielnia i Kołowrót z Bielska-Białej
Beskid Śląski przyciąga urokiem od samych swoich bram. Nie inaczej jest po północnej stronie, gdzie Bielsko-Biała chowa się delikatnie w cienistym lesie, a zaczynają się piękne, trochę dzikie góry. Przedstawiam Wam wycieczkę z rejonu Olszówki Górnej w Bielsku-Białej na Szyndzielnię, z odwiedzinami w schronisku i zejściem do Cygańskiego Lasu.
-
Szczebel – drabiną od Mszany Dolnej
Kiedy zima broni się przed wiosną, otrzymujemy często zróżnicowane pejzaże. Nie inaczej było pod koniec lutego w Beskidzie Wyspowym, który zaskoczył mnie po raz kolejny swoją nieprzewidywalnością i atrakcyjnością. Wybrałem się na Szczebel (976 m n.p.m.), górę wybitną, i choć stosunkowo niską, wcale nie taką prostą.
-
Droga pod Reglami w Zakopanem
Ulica Karola Szymanowskiego w Zakopanem. Wybór nieco nieoczywisty. Na wprost dostrzegamy Wielką Krokiew, a nieco bardziej na prawo odsłaniający się szczyt Giewontu. Spontaniczna wycieczka do Zakopanego, z dworca PKP poprowadziła nas przez Równię Krupową, górną część Krupówek, ulicę Stefana Żeromskiego, właśnie do Szymanowskiego. I mniej więcej tak zaczęła się zakopiańska pętla.
-
Myślenicki Chełm i Kudłacze
Kiedy od Krakowa jedziemy w kierunku południowym, bardzo szybko pokazują nam się pierwsze wzniesienia, które czarują swoim wyglądem. Niewątpliwie umowną bramą do Beskidów w tym miejscu są Myślenice, a także masyw góry Chełm.













