-
Lubań i Wdżar – jakże różne sąsiadki
Czasami będąc na jednej górze, schodząc, istnieje pokusa, by wspiąć się na kolejną. Lubań był nadrzędnym celem wędrówki, ale nie zlekceważyłem też jego sąsiadki, wulkanicznej (jak niektórzy mawiają) góry Wdżar.
-
Beskid Mały skąpany w chmurach
Październik daje nam piękne, różnorodne kolory. Czasami zasłonięte gęstymi mgłami i chmurami. Poranki często już mroźne, a drzewa pokryte szronem. Lato odchodzi w niepamięć, ale nikt z nas nie chce jeszcze za bardzo witać zimy. To doskonały moment na wypad w góry. Niekoniecznie wysokie. Ruszyłem więc na szlak w Beskidzie Małym. Pomimo kaprysów pogody, nie żałowałem. To kolejne miejsce na mojej mapie, do którego chętnie wrócę i które z przyjemnością Wam polecę.





