Świętokrzyskie

Jezioro Brodzkie – Kraina Przedgórza Iłżeckiego

Pętla wokół Jeziora Brodzkiego w województwie świętokrzyskim może być ciekawą alternatywą dla górskich wędrówek, chociaż tu również znajdziemy nieco wzniesień. Zależnie od wariantu, ponad dziesięć kilometrów spaceru. Kilka godzin pośród pięknych i kojących widoków na zalew, a co więcej, obcowanie z naturą, a także skalne rezerwaty. Poza sezonem cisza i brak tłumów. Bez wątpienia – Brody, Krynki, Styków i Ruda ugoszczą nas wspaniale.

Spis Treści:

  1. Panoramiczna
  2. Skały w Rudzie
  3. Ruda
  4. Zapora na Kamiennej i historia akwenu
  5. Krynki
  6. Oczko i plaża
  7. Południowy brzeg
  8. Rzeka Kamienna
  9. MAPA TRASY

Styków w powiecie starachowickim – tutaj rozpocząłem kolejną wycieczkę, która ze spontanicznego wyjazdu, przerodziła się w interesującą i angażującą pieszą pętle wokół Jeziora Brodzkiego, które nazywane jest także Zalewem Brody Iłżeckie.

Samochód zostawiłem na małym parkingu przy ulicy Panoramicznej, tuż za mostkiem na rzece Kamiennej. To zachodnia strona zalewu. Co więcej, nieopodal znajduje się także stacja PKP o nazwie Styków Iłżecki, na którą dotrzemy połączeniami regionalnymi ze Starachowic bądź od drugiej strony z Ostrowca Świętokrzyskiego. Zatem dojazd nad Jezioro Brodzkie jest komfortowy i stosunkowo łatwy.

Panorama z długiej ulicy

fot. Ulica Panoramiczna, zachodnia strona Jeziora Brodzkiego.

Ruszyłem wzdłuż ulicy Panoramicznej, idąc chodnikiem, ale też fragmentami przybrzeżnym pasem zieleni przy wodzie. Następnie, po przejściu półtora kilometra, dotarłem do miejsca, gdzie po lewej stronie w lesie ukazały się skałki. Miejsce oznaczone na mapach jako Skały w Rudzie, bo w międzyczasie zmieniła się także miejscowość na Rudę właśnie. Są to potężne kamienie piaskowca pochodzącego z okresu triasu. Część z nich jest naprawdę wielka i w pewnym zakresie przypominają te z Rezerwatu Skałki Piekło pod Niekłaniem, gdzie mieliśmy sposobność wędrować w zeszłym roku.

Wracamy do początku tekstu? KLIK

Skalne miasteczko…

Tuż za powyższym zakrętem odbijam w lewo, gdzie po przejściu kilkudziesięciu metrów wchodzę w lasek i spaceruję pomiędzy wspomnianymi wcześniej skałami. Warto podkreślić, że część z nich została „ochrzczona” i na mapach odnajdziecie takie nazwy, jak np. Okap nad Jamą, Piaskowa Skała, Jaskinia nad Zalewem.

Moc przyciągania dobrego męża? Jak to zwykle bywa w takich miejscach, ludność miała swoje wierzenia. Z jednej ze skał wyrasta brzoza, a właściwie cztery drzewka z jednego korzenia. Takie przynajmniej jest wrażenie, patrząc z boku. Legenda mówi, że każda panna, która usiądzie na skale przy tej brzozie, szybko za mąż pójdzie. Czy to prawda?

fot. Pomiędzy skałami można się przechadzać.
fot. Kompozycja drzew wrośniętych w skały.

Dla każdego, coś miłego

Teren u podnóży skalnego miasteczka zagospodarowano i ciągle się rozwija. Już teraz nad zalewem usypano piękną plażę, zamontowano parasole, wybudowano place zabaw, boisko do siatkówki, domki letniskowe, a w bezpośredniej okolicy są też pola kempingowe. Zalew Brodzki odwiedziłem 9 marca, więc jeszcze przed sezonem, ale przygotowania do niego już się rozpoczęły. Zapewne miejsce tętni życiem od kwietnia do września.

Ruda i kierunek na zaporę

W lasku znajduje się też park linowy, liczne ławki, ale także niedawno powstała wieża widokowa. Oczywiście znajdziecie również knajpy i toalety. Bardzo ładny krajobraz na południowy brzeg jeziora można podziwiać z niewielkiego molo. Bezsprzecznie, kojący widok.

Swoją wycieczkę kontunuowałem cały czas ulicą Panoramiczną, by jak nalepiej odkryć linię brzegową jeziora. Musicie jednak wiedzieć, że oficjalne szlaki wiodą górną częścią lasu, tak jakby nad skałami. Od stacji PKP Styków Iłżecki, zarówno szlak czerwony jak zielony, nie przebiegają przez ulicę Panoramiczną, lecz ulicami Widok, Południową i Nad Zalewem. Zresztą, prezentuję to na poniższej mapce.

Trasy i szlaki

Do wspomnianych szlaków docieram w Rudzie, już za łukiem linii brzegowej. A propos, co to w ogóle za szlaki w tym miejscu? Ten oznaczony kolorem zielonym obkrąża Jezioro Brodzkie, choć nie bezpośrednio, ale licznie odbijając od brzegu. Szlak czerwony natomiast prowadzi z Radomska przez Wzgórza Radomszczańskie, Wzgórza Opoczyńskie, Garb Gielniowski, Płaskowyż Suchedniowski, przechodząc przez Skarżysko Kamienną, Wąchock, Starachowice, Zalew Brodzki właśnie, kończąc w Godowie obok Zalewu Wióry.

Docieram do Rudy, niewielkiej wioski. Za chwilę pojawiam się na ulicy Nad Zalewem i wzdłuż torów kolejowych zmierzam w kierunku zapory na Kamiennej. Od punktu, gdzie spotykam się ze szlakami zielonym i czerwonym w Rudzie do zapory przy ulicy Sportowej w Brodach mam dokładnie 1,5 kilometra drogi. To jedyny fragment, gdzie brakuje chwilowo chodnika, ale zmierzam już czerwoną trasą. Zielona ponownie odbiła, ale jeszcze się spotkamy za zaporą.

fot. Krzyżówka w Rudzie.

Historia Krzyża

Kierując się w stronę zapory na rzece Kamiennej, szedłem wzdłuż torów kolejowych. Przy nich umiejscowiona jest tablica informująca o krzyżu z XIX wieku z niezwykłą historią. Kilkukrotnie ostrzeliwany przez Niemców a potem Armię Czerwoną.

Szukano pod nim również skarbów i broni. Przetrwał próbę czasów i dziś znajduje się za nasypem kolejowym. Próżno szukać go spod wspomnianej tablicy. Na niej jednak wyznaczono trasę dojazdu do krzyża. Pieszo, to kawałek drogi. Natomiast wszedłem na nasyp i zrobiłem szybko zdjęcie.

Początek tekstu? KLIK.

Tama na Kamiennej

Skoro wchodzimy na zaporę, jest to dobry czas, by nieco opowiedzieć o zalewie, który powstał tu właśnie na spiętrzeniu koryta rzeki Kamienna. Zapora powstała w 1964 roku, została przebudowana w 1986. Także w ostatnich latach trwają prace modernizacyjne. Zbiornik retencyjny zwany Jeziorem Brodzkim pełni funkcje przeciwpowodziowe i rekreacyjne. Czerpana jest z niego także woda do zakładów przemysłowych w pobliskich Starachowicach.

Zapora ma charakter ziemny. Znajduje się tam również niewielka elektrownia wodna o mocy 110 kW. Powierzchnia Jeziora Brodzkiego wynosi 2,6 kilometra kwadratowego. W rezultacie, to drugi, po Chańczy, największy tego typu zbiornik w województwie świętokrzyskim, jednak w skali innych sztucznych zalewów w Polsce, pozostaje niewielki. Dla porównania Jezioro Mucharskie w Małopolsce, o którym wiele razy wspominałem, liczy ponad 10 kilometrów kwadratowych powierzchni. Na przykład, największe w tej klasyfikacji Jezioro Włocławskie mierzy blisko 75 kilometrów kwadratowych.

Zapora w Brodach ma 7-8 metrów wysokości. Co ciekawe, Jezioro Brodzkie zalicza się do tych płytszych, bo nawet przy wyższym stanie wody osiąga w najgłębszych miejscach do około sześciu metrów.

Przez koronę zapory można przejść, prowadzi tamtędy wspominany wcześniej szlak czerwony. Ponadto, rozpościerają się z niej piękne widoki na zalew i pobliskie pagórki. Schodząc z zapory mam za sobą pięć kilometrów trasy. Opuszczam czerwony szlak, skręcam w prawo na Krynki i kontynuuję zielonym.

Okręgówka

Po drugiej stronie zapory widoczne jest boisko, na którym mecze rozgrywa klub Kamienna Brody, występujący w sezonie 2025/26 w klasie Okręgowej rejonu Świętokrzyskiego (V liga). Końcem kwietnia roku 2026 zajmuje siódme miejsce w rozgrywkach, będąc pewnym utrzymania i tego, że nie zdobędzie mistrzowstwa ligi 😀

Krynki i zielony wywijas

Po przejściu zapory skręciłem w prawo, w kierunku południowym, idąc wzdłuż ulicy Starachowickiej. Po półtora kilometra marszu chodnikiem znalazłem się w miejscowości Krynki. Podążałem za szlakiem zielonym, który za parkingiem (po prawej ręce przystanek) odbija w ulicę Poprzeczną, oddalając się nieco od jeziora.

Chcesz wrócić do początku tekstu? KLIK.

Z brzegu w Krynkach, z ulicy Starachowickiej, doskonale widoczna jest teraz strona, którą przemierzałem kilkadziesiąt minut temu. To tak zwane wąskie gardło zalewu, gdzie zwęża się mocno, by za chwilę znów rozlać się po okolicy.

Pod górkę

Fragment przez Krynki serwuje nam podejście na ulicy Poprzecznej, raczej spokojną, asfaltową dróżką. Od skrzyżowania ze Starachowicką do ulicy Górnej i pomniku Chrystusa w Krynkach jest 1,1 kilometra, co daje dystans już ponad 2,5 kilometra od tamy na Kamiennej. Przy wspomnianej figurze znajduję się w najwyższym punkcie wycieczki, około 250 metrów n.p.m.

Punkt na powyższym zdjęciu często znakowany jest jako Krynki Małe. Mając figurę po lewej ręce, skręcam w prawo i powoli schodzę w kierunku lasu ulicą Górną. Piękny fragment trasy z widocznym pasmem Gór Świętokrzyskich.

Po przejściu 450 metrów w dół, dotarłem do granicy lasu. Tutaj ponownie łączą się szlaki zielony z czerwonym. Obydwa kierują na zachód, lecz tylko przez niewielki czas. Następnie czerwony odbija w lewo i kieruje przez Rezerwat Skały w Krynkach.

Szlak widmo

Szlak zielony, którym podążyłem, jest tutaj marnie oznakowany, wręcz odniosłem wrażenie, że celowo zamazywany. Schodzi się nim po północnej krawędzi wspomnianego rezerwatu, a po drodze można zaobserwować kilka skał.

fot. Zejście w kierunku Rezerwatu Skały w Krynkach.

„Oczko” i plaża

Ostatecznie, dochodzę w okolice ulicy Starachowickiej na wysokości małego zbiornika, nazwanego „Oczko”. Znajduje się tam parking, plaża, siłownia pod chmurką. Bardzo urokliwe miejsce wypoczynku przy granicy rezerwatu. W praktyce tylko zahaczyłem o Rezerwat Skały w Krynkach, do którego będę chciał kiedyś wrócić i opisać go szczegółowo. Tymczasem, odpoczywam chwilę na wspomnianej plaży, koncentrując się jednocześnie na ostatnim etapie szlaku. W efekcie łapię trochę promieni słońca.

fot. „Oczko” od drugiej strony.

Południowy brzeg

Obkrążam „Oczko” i ponownie znajduję się na ulicy Starachowickiej. Pokonując chodnikiem 450 metrów docieram do ulicy Świętokrzyskiej, która stanowi drogę krajową nr 42 w kierunku Starachowic, a dalej Skarżyska Kamiennej, Końskich, Radomska, kończąc się w Namysłowie.

Wzdłuż ruchliwej krajowej szosy mamy chodnik, przez który prowadzi nas zielony szlak. Na szczęście tylko jeden kilometr do pokonania w tych, nieco głośniejszych warunkach. Następnie szlak odbija w prawo, ponownie kierując nas bezpośrednio na brzeg Jeziora Brodzkiego, tym razem jego południową stronę.

Urokliwą ścieżką wzdłuż brzegu kieruję się do ulicy Słonecznej. Podziwiam ostatnie widoki na jezioro i delektuję się chwilą. To rozległy pas, szlak zielony, nieco piaszczysty.

Doszedłem do ulicy Słonecznej, natomiast za moment przemierzę most na Kamiennej, będąc po skrajnie zachodniej części zalewu. Za mostem w prawo i ponownie ulica Panoramiczna oraz parking, na którym zostawiłem samochód. Okrążenie wokół Zalewu Brodzkiego domknięte.

Chcesz wrócić do początku tekstu? KLIK.

Rzeka Kamienna

Zmierzając do końca, to dobry moment, by opowiedzieć nieco o Kamiennej, czyli rzece, bez której nie byłoby tego zbiornika. Kamienna ma 138 kilometrów długości i jest lewobrzeżnym dopływem Wisły.

Co ciekawe, zdecydowanie większa część tej odległości znajduje się w granicach województwa świętokrzyskiego…, lecz zarówno źródło rzeki jak i jej ujście jest w mazowieckim. Jak to możliwe?

Kamienna swoje źródła ma w lasach na zachód od Szydłowca (Biały Stok), w okolicach wsi Majdanki i Antoniów. To tuż przy granicy świętokrzyskiego z mazowieckim, w pobliżu wspominanego Rezerwatu Piekło pod Niekłaniem. Co więcej, Kamienna wytycza granicę na niewielkim odcinku tychże województw. Następnie nad rzeką osadzono miasta: Skarżysko-Kamienna, Wąchock, Starachowice, ale wcześniej także miejscowość Bliżyn, gdzie też znajduje się niewielki zbiornik wodny.

Następnie, Kamienna zmienia się właśnie w Zalew Brodzki, by za tamą ponownie wąskim korytem płynąć w kierunku Ostrowca Świętokrzyskiego. Na wysokości Ćmielowa zawija ponownie na północ i tym razem wschodnią częścią świętokrzyskiego płynie w kierunku Bałtowa. Póżniej na wysokości Czekarzewic Pierwszych ponownie przekracza granicę świętokrzyskiego z mazowieckim i do Wisły wpływa w okolicy wsi Marianów, kilkanaście kilometrów na południe od Solca nad Wisłą.

Chcesz wrócić do początku tekstu? KLIK.

Malownicze położenie

Pętla wokół Zalewu Brodzkiego wyniosła 12 kilometrów 550 metrów. Na poniższej grafice dokładne oznaczenie trasy z GPS-a. Czasowo trasa zajęła mi trzy godziny z krótkimi postojami. Ponadto, oprócz obejścia jeziora, zboczyłem z trasy na skałki w Rudzie, a później na Krynki Małe, dokładając tym samym nieco dystansu.

Podsumowując, idąc wokół Zalewu Brodzkiego poznajemy miejscowości Styków, Ruda, Brody oraz Krynki. Oprócz samych uroków jeziora, możemy delektować się przyrodą, ponadto, zaglądając także do Rezerwatu Skały. Co więcej, trasa głównie po płaskim terenie, chociaż szlak zielony przez Krynki Małe zaoferuje niewielkie wzniesienie.

Poza tym, niezwykle urokliwe miejsce, które schowane między pagórkami Przedgórza Iłżeckiego, przyciąga wędrowców swym potencjałem turystycznym, a także magicznym położeniem.

——————————-

Jeśli podobał Ci się tekst oraz opis wędrówki, możesz postawić kawę
i sprawić mi przyjemność (klikając w poniższy przycisk), a tym samym wesprzeć nieco Mapę w Kieszeni. Za każdy gest serdecznie dziękuję! 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *